Historia

13 lutego

13 lutego 1839 r. wiceprezes Banku Polskiego hrabia Henryk Łubieński odkupił dobra ostrowieckie od żydowskiego bankiera Abrahama Simona Cohena, który wszedł w ich posiadanie trzy lata wcześniej kosztem 1 miliona 212 tysięcy złotych. Hrabia Łubieński zapłacił za nie 5 milionów złotych.

Henryk Łubieński w 1829 został dyrektorem Banku Polskiego, a następnie w latach 1832–1842 był wiceprezesem tej instytucji. W 1830  z bratem Tomaszem otworzył Dom Handlowy Bracia Łubieńscy i Spółka, który rozwinął działalność w czasie powstania listopadowego, sprowadzając z zagranicy materiały wojenne i ekwipunek żołnierski. Założył wtedy fabryki prochu i saletry oraz warsztaty krawieckie i szewskie. W 1835 wystąpił z inicjatywą budowy linii kolejowej łączącej Warszawę z Zagłębiem Dąbrowskim (późniejsza Kolej Warszawsko-Wiedeńska). Bankowe fundusze Henryk Łubieński nielegalnie inwestował m.in. w zakłady hutnicze nad Kamienną. Za jago sprawą w  ciągu dwóch lat (1837-1839) w pobliżu Ostrowca stanęły dwa wielkie piece oraz osiedle fabryczne dla robotników, a także kooperujący z nimi zakład pudlingowy Irena pod Zaklikowem. Ich budowniczy, zatrudniony przez hrabiego Łubieńskiego inżynier Antoni Klimkiewicz przez pewien czas nadzorował również proces produkcyjny zakładów, które później zaczęto określać mianem Klimkiewiczowskich, podczas gdy osadę fabryczną nazwano Klimkiewiczowem. Po pierwszej wojnie światowej wraz z hutą została przyłączona do Ostrowca.

Henryk Łubieński był także m.in. inicjatorem założenia przez Bank Polski Huty Bankowej w Dąbrowie Górniczej, fajansarni w Lubartowie oraz cukrowni w Guzowie i Częstocicach(w 1839 roku).  W miejscowości Firlej, w pobliżu miejsca wydobycia rudy darniowej we wsi Serock, stworzył pierwszą na Lubelszczyźnie topielnię stali czyli fabrykę wyrobów żelaznych, głównie narzędzi i maszyn rolniczych, przede wszystkim kos. Założył także zakłady fabryczne w Żyrardowie, Starachowicach i Stefankowie koło Końskich.

Za malwersacje finansowe jakich dopuścił się współkierując Bankiem Polskim w latach czterdziestych XIX wieku wraz z prezesem banku Józefem Lubowidzkim,  w 1842 roku został oskarżony i aresztowany za korzystanie z publicznych środków Banku Polskiego “dla finansowania celów prywatnych”. W 1848 skazano obu na cztery lata więzienia, ale za wstawiennictwem namiestnika Królestwa Polskiego Iwana Paskiewicza zesłano ich do Kurska. Henryk Łubieński wrócił do kraju w 1854, lecz poważniejszej roli w życiu gospodarczym już nie odegrał.

oprac. Norbert Zięba